Akt męski w plenerze #2

Akt męski w plenerze

Trochę czasu minęło od ostatniego postu, więc czuję się niejako w obowiązku nadrobić czymś naprawdę szalonym.

To jedna z tych sesji, których nie zapomnę przez bardzo długi czas

Bo jak to tak? Kobieta fotograf z Łodzi pojechała specjalnie nad morze robić zdjęcia? Oczywiście, że tak! Wszystko za sprawą tego wspaniałego modela, którego widzicie na zdjęciach.

Pytanie numer jeden, które się nasuwa: kiedy były robione zdjęcia? Ano, moi kochani, sęk w tym, że nie tak dawno bo w październiku tego roku.

Jak wiadomo, pogoda nie rozpieszczała, temperatura była “zabójcza”.

Mimo wszystko, zapał i chęć zrobienia czegoś, czego długo się nie zapomni wzięła górę i zdjęcia prezentują się właśnie w ten sposób.

Z góry uprzedzę, kadrowanie z uciętą głową jest zabiegiem zamierzonym, model posiada głowę 🙂

Głowę pełną pomysłów, której życzę każdemu tu zaglądającemu.

Bo kiedy zrobić coś szalonego jak nie za tego życia? 🙂

3 dpowiedzi do “Akt męski w plenerze”

  1. Ja zaś tym razem wyrażę lekko krytyczną uwagę – sądzę bowiem, że jednak nie powinno się na fotografiach “ucinać ludziom głów”… Rozumiem oczywiście kontekst, ale jednak człowiek bez głowy nie wygląda najlepiej…;)

    1. Krzysztofie,
      Każda uwaga, nawet ta najbardziej krytyczna jest mile widziana.
      Oczywiście, masz rację, że nie powinno się “ucinać ludziom głów”, i takie zdjęcia nie wyglądają najlepiej.
      Jednak, jako winna tłumaczę się, że model dostał “pełne zdjęcia”. Chciał je udostępnić, jednak z uwagi na chęć pozostania incognito razem zdecydowaliśmy się na taki zabieg.

Dodaj komentarz