Kompleksy #1

Kompleksy

Jest penis? Jest problem…

Zszokowani? Ha! Już spieszę z wyjaśnieniami 🙂 Przede wszystkim chodzi o reklamy typu “Prawdziwy mężczyzna radzi sobie w każdej sytuacji, wie jakiej rozpałki użyć kiedy konar nie chce zapłonąć” Czy to nie wprawia Was, mężczyzn w kompleksy? To, że myślicie, że coś jest nie tak z Waszym ciałem? Penisem? Bo czasem coś odmawia posłuszeństwa? Według mnie, w obecnych czasach chwilowa niedyspozycja jest jak najbardziej uzasadniona. Pędzimy, żyjemy strasznie szybko. Dni przeradzają się w minuty, mijają tak szybko, że nie nadążamy przewracać kartek w kalendarzu. A w tym wszystkim wmawiane jest nam, że trzeba być w 100% sprawnym seksualnie, intelektualnie i fizycznie. Kiedy tylko zajdzie taka okazja, potrzeba…

Czy wiecie, drodzy Panowie, że Wasza seksualność jest powiązana w bardzo krótkiej linii z łowiectwem? Bardziej cieszy Was sam fakt zdobywania “ofiary” aniżeli akt seksualny. To fakt, dlatego też ci wszyscy macho nie potrafią wytrzymać w związku dłuższym niż kilka tygodni. Gonią swoje “ofiary”, pobawią się i porzucają. Przypomina to film dokumentalny z National Geographic, w którym to wielkie koty zabijają swoje zdobycze. Nie dla samego faktu zdobycia pokarmu, lecz z przyjemności.

Nie tylko mężczyźni mają kompleksy…

Tak, wiem. Kobiety mają ich więcej, ale z czegoś to wynika. Kiedyś, symbolem seksu była Marylin Monroe, która wcale nie była najchudsza! Nie podnosiła 80 kg na klatę, nie biegała codziennie i nie ćwiczyła crossfitu. Posiadała krągłości, kształty, które były (są) bardzo seksowne. Do tego stopnia, że kochał ją cały świat, prawdopodobnie z Johnem F. Kenned’ym na czele. Czy teraz krągłości, wypukłości i “obfite kształty” są seksowne? Nie bardzo… A to właśnie z ewolucyjnego punktu widzenia powinny być. Powinny podświadomie zagwarantować mężczyźnie możliwość spłodzenia potomstwa. A właśnie bycie płodną powinno być najbardziej podniecające. Z ewolucyjnego punktu widzenia. Jednak to tylko teoria. A może jednak… nie?

Nie dajmy się zwariować!

Pewnie zastanawiacie się skąd w ogóle taki wywód na temat kompleksów. Otóż, coraz częściej, gdy rozmawiam z klientami/klientkami, słyszę coś w stylu: “to ja pójdę na siłownię przed sesją”, albo “czy mogę wspomóc się farmakologicznie?”. Kurczę… Nie dajmy się zwariować! Naprawdę! Jesteśmy jacy jesteśmy i to od nas zależy czy będziemy piękni i sprawni. Ponoć “w zdrowym ciele zdrowy duch” Ja powiedziałabym inaczej – w zdrowej głowie i przede wszystkim w zdrowym postrzeganiu siebie zawarte jest nasze piękno i seksualność. Wszystko leży w naszej głowie i i zależy od tego, czy zaakceptujemy siebie takim, jakim jesteśmy. Wtedy będziemy naprawdę seksowni i gotowi na wszystko!

 

4 dpowiedzi do “Kompleksy”

  1. Nadal za mało pupy! Pani Kasiu kiedy kolejne aktualizacje ? Wcześniej były spoilery we wpisach 😥 czy wiadomo kiedy ruszą inne projekty i co to będzie?

  2. Mądre słowa Pani Kasiu. I mówi to mężczyzna, któremu konar czasami nie chce zapłonąć – za dużo pracy, stresów…

Dodaj komentarz