Animuszowo to fotografia aktu oraz erotyki. Dziedziny te są dziełem sztuki, które otwieram przed coraz szerszą publicznością. Zapraszam Cię do mojego świata, w którym pokażę Ci jak postrzegam nagość przez obiektyw.
Animuszowo to fotografia aktu oraz erotyki. Dziedziny te są dziełem sztuki, które otwieram przed coraz szerszą publicznością. Zapraszam Cię do mojego świata, w którym pokażę Ci jak postrzegam nagość przez obiektyw.

Miłosny czworokąt część II

I jak Wam się spodobała pierwsza część sesji w miłosnym czworokącie? Po wiadomościach, które dostałam na skrzynkę stwierdzam, że naprawdę przypadła Wam do gustu. A skoro ta sesja się tak dobrze przyjęła, to czas na jej drugą część. Oczywiście tutaj mam dla Was więcej zdjęć i nowość w sesjach par – filmiki poklatkowe. Oto miłosny czworokąt 2!

Dostałam też sporo wiadomości z pytaniem, gdzie wykonuję takie sesje i czy szukam osób chętnych do uczestnictwa.

Jeśli chodzi o wykonywanie sesji, to zapewne dobrze wiecie, że odległość nie jest dla mnie problemem. Wykonuję sesje w Łodzi, w Warszawie, ale też nie ograniczam się tylko do tych miast. Często zdarza mi się dojeżdżać na terenie całej Polski. Można powiedzieć – od morza aż po góry 🙂

Co do drugiego pytania, to nie jest to już tak oczywiste. To znaczy inaczej – jeśli ktoś śledzi uważnie stronę, to wie, że nie poszukuję osób na sesję. Nie dzwonię do modelek, nie umawiam ich itd. Zapraszam już na sesję w komplecie. Nie wnikam też w to kto jest kim dla kogo. Cenię i szanuję prywatność zarówno moich klientów jak i swoją 🙂

Oczywiście to też nie jest tak, że nie rozmawiam podczas sesji. Co to, to nie. Po prostu też nie mam w zwyczaju ciągnięcia za język. Każdy z Nas ma swoje życie i wymaga maksimum prywatności. Szczególnie podczas tak wymagających sesji jak ten miłosny czworokąt.

Pojawia się też pytanie czy zawsze nagrywam podobne filmiki poklatkowe i tutaj odpowiedź brzmi – to zależy. Zależy przede wszystkim od ilości czasu, którą mamy do dyspozycji oraz od tego, czy klient/klienci w ogóle chcą taki dodatek. W zdecydowanej większości wykonuję zdjęcia poklatkowe, aby pokazać to, czego nie mogę samymi zdjęciami. Za każdym razem staram się też wykonywać coś nowego i samo to zabiera też trochę czasu.

A co z prywatnością podczas publikacji zdjęć z miłosnego czworokątu?

I tutaj jest pewien problem. Akcja dzieje się na tyle szybko, że nie zawsze mam czas na kreatywne zasłonięcie twarzy. Tutaj nie ma czasu na odpoczynek! Akcja gna jak szalona, szczególnie jak uczestnicy są naprawdę chętni do coraz odważniejszych ujęć 🙂

A Wy chcielibyście wziąć udział w takiej sesji? Napiszcie w komentarzach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 komentarzy “Miłosny czworokąt część II”

error: Treść jest chroniona!!