fbpx

Penis w zbliżeniu

Wiem, że ostatnio również dodałam podobne zdjęcia, ale uwierzcie mi – tak mi się one spodobały, że stwierdziłam – dodam je!

Tym bardziej, że troszkę czekały na swoją kolej (za co bardzo mi wstyd), jednak te rzeczy na które długo się czeka ponoć smakują lepiej 🙂

Tak jest i w tym przypadku, bo to nie tylko penis w zbliżeniu

Minęło już trochę czasu od tego, kiedy wiedziałam już w którą stronę swojej fotograficznej drogi mam pójść, wykonałam od tego czasu wiele sesji i wiele też się wydarzyło w moim życiu.

Przetestowałam różne aparaty, obiektywy, oświetlenie, słowem – spróbowałam naprawdę wielu rzeczy.

Jest jednak jeden fakt, który nadal mnie zaskakuje.

Fotografię erotyki nadal odkrywam na nowo

Nie ma mowy o jakimkolwiek wypaleniu czy też robieniu zdjęć mechanicznie. Naprawdę! Można by pomyśleć: to tylko penis. Pozornie nic ciekawego, nic nie może się wydarzyć podczas tego typu zdjęć.

Dla mnie jednak to o wiele, wiele więcej niż tylko penis w zbliżeniu

Przykładowo, dokładnie pamiętam miejsce, w którym wykonywałam te zdjęcia, pamiętam modela, światło, drzewa, pozycje, które wybraliśmy do zdjęć. Naprawdę multum rzeczy kotłuje się w mojej głowie, kiedy tylko patrzę na te fotografie.

Wzbudzają we mnie emocje, wspomnienia. Nie zrozumcie mnie źle, nie chcę się wcale chwalić tym co zrobiłam. Nie jestem aż taką chwalipiętą 🙂

Po prostu nie traktuję kolejnej sesji mechanicznie

Może to zabrzmi banalnie i wiem, powtarzałam to już 1000 razy tutaj i przy każdej okazji, ale dla mnie najważniejszy podczas sesji jest drugi człowiek. Samo podejście do sesji też ma wielkie znaczenie.

Wiecie co? Zdradzę Wam też jeden z moich sekretów.

Kolejny raz możecie uznać, że się chwalę, ale mam bardzo wielu powracających klientów. Zdawałoby się, że w tego typu fotografii, w erotyce, zdjęciach penisów itd. to nie ma prawa się stać, ale to fakt.

Nie wiem na czym to polega, ale tak jest. Nie to, żeby mnie ten fakt smucił – bo bardzo się z niego cieszę – ale jest w tym coś, czego nie potrafię zrozumieć.

Być może wynika to właśnie z tego, że ja wcale nie przestaję myśleć o tych zdjęciach, które zrobiłam… 🙂 Oczywiście w artystycznym tego słowa znaczeniu! 🙂

6 komentarze do “Penis w zbliżeniu

  1. Witam!! po pierwsze bardzo piękne zdjęcie, bardzo mi się spodobała praca którą wkłada pani by pokazać sztukę. Zwracam się z pytaniem czy szuka pani może modela do kolejnych sesji, nie ukrywam że jestem zainteresowany wzięcia w niej udziału jako model. z góry dziękuję za odpowiedz.:)

    1. Witam,
      Bardzo dziękuję za słowa pochwały 🙂
      Co do poszukiwania modela, to pewnie Pan wie, że nie wykonuję sesji za darmo (TFP).
      Wszystkie dostępne tutaj fotografie mogłam pokazać dzięki uprzejmości modeli z sesji komercyjnych.
      Jeśli chciałby Pan poznać więcej szczegółów, to proszę śmiało napisać wiadomość lub skontaktować się ze mną telefonicznie 🙂

  2. “Oczywiście w artystycznym tego słowa znaczeniu”, dokładnie tak samo pomyślałem oglądając te zdjęcia.
    Penis, zarowno w wzwodzie jak i w stanie spoczynku jest doskonałym “obiektem” fotografii artystycznej jednak wiele zależy od umiejętności i wyobraźni fotografa, od tego czy potrafi on odłożyć na bok konotacje ściśle seksualne i subtelnie pokazać go po prostu jako piękną część męskiego ciała.
    I Pani, Pani Katarzyno zdecydowanie to ma.

  3. Lekka monotonia z tymi penisami trochę to wyglada ostatnio jak animuszowo-penis? Kiedyś była większa różnorodność zdjęć zarówno damskich jak i męskich. Mimo wszystko marzy mi się taka sesja jak ta powyżej całkowita nagość bez chociażby napletka.

    1. Panie Rafale,
      nie do końca zgodzę się z Pana zdaniem, na stronie pokazane są również fotografie erotyczne par oraz staram się aby każda sesja była inna, różnorodna. Jeśli jednak szuka Pan czegoś innego to zapraszam na stronę animuszowo.pl, na której znajdzie Pan zdjęcia o tematyce aktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *