Grupowy akt męski

Square

Grupowy akt męski

W końcu!

Przyznam szczerze, że zeszło się trochę dłużej niż się spodziewałam… Jednak jest! Zdjęcia ujrzały światło dzienne i to głównie dla Was – czytelników tej strony.

Oczywiście, to dopiero pierwszy taki projekt i można się czepiać, że jest kilka “niedoróbek” – jasne.

Ale czy łatwo jest przetrzeć szlak? 🙂

No właśnie, powiem Wam – niełatwo. To spore wyzwanie, zarówno dla modeli jak i dla mnie. Serio.

Przed samą sesją ręce mi drżały, miałam wrażenie, że zapomniałam wszystkiego co chciałam zrobić. Jak patrzyłam na aparat, to wydawało mi się, że widzę latającego potwora spaghetti.

Jednak, z chwili na chwilę coraz bardziej się wczuwałam i czułam to, co chcę zrobić, co ująć i co pokazać 🙂

Naprawdę bardzo lubię pracę z aktem męskim. Sprawia mi to autentyczną przyjemność, kiedy mogę pokazać coś, co powinno być normą, a nie jest.

O tym pisałam wcześniej – o dyskryminacji nagiego mężczyzny. W świecie wypełnionym nagością dominują kobiety.

A ja “gryzę” z drugiej strony i oto efekty 🙂

Comment

6 odpowiedzi do “Grupowy akt męski”

    1. Mam jeszcze w planach projekt, również męski. Tym razem jednak w plenerze. Szczegóły jednak podam tak jak wcześniej, w poście 🙂

  1. Przyznam, że ciekawość mnie zżerała jak zapowiadała Pani akt grupowy, natomiast niestety troszkę się zawiodłem. Co prawda sam nie wiem czego się spodziewałem ale chyba czegoś bardziej nieoczywistego, więcej zabawy formą. Nie znaczy to, że mi się zdjęcia nie podobają – jest kilka naprawdę świetnych (np. scena ze sznurkiem lub ostatnie ujęcia gdzie jeden lub dwóch panów pozuje z erekcją), ale jest też kilka takich „zwykłych”, które mnie nie urzekają. Trzymam natomiast kciuki za kolejne takie przedsięwzięcia i z niecierpliwością czekam na efekty 😉
    Pozdrawiam

    1. Panie Filipie, dziękuję bardzo za Pana komentarz. Oczywiście, tak jak napisałam w poście – popełniłam kilka gaf. Całe zamieszanie związane z pierwszym takim projektem trochę dało mi się we znaki. Niestety, odbijając się na zdjęciach…
      Mimo wszystko, jednak nie zatrzymam się tylko na tym, a kolejne takie przedsięwzięcia będą tylko lepsze 🙂

Dodaj komentarz